Zaznacz stronę
Co potrafi pompa insulinowa?

Co potrafi pompa insulinowa?

Na temat tego, co potrafi pompa insulinowa słyszałam wiele. Większość niestety można włożyć między bajki. Nie wiem dlaczego przypisuje się pompie insulinowej cechy sztucznej trzustki? To prawda, że od 2012 roku trwają prace nad stworzeniem urządzenia, które działałoby jak sztuczna trzustka, ale do tej pory takie urządzenia nie są dostępne w sprzedaży. Spotykając się z rodziną, znajomymi, nauczycielami w szkole, lekarzami różnych specjalności w przychodniach, odnoszę wrażenie, że większość z nich jest przekonana, iż posiadanie pompy insulinowej zdejmuje z diabetyka wszelką troskę o podawanie insuliny, a działania z jego strony ograniczają się do wymiany wkłuć i uzupełnianiu insuliny w zbiorniczku. Otóż nie ma tak dobrze!

Czy pompa insulinowa mierzy cukier?

Nie. Pompa insulinowa nie mierzy cukru. Nowsze modele, np. Medtronic od modelu 722, potrafią współpracować z sensorami, które wkłuwa się dodatkowo i poprzez specjalny, dodatkowy transmiter, odczytywać poziom cukru.

Czy pompa insulinowa sama podaje insulinę?

Tak, ale… Nie znam pompy, która podawałaby insulinę bazową czy do posiłku sama, bez uczestnictwa człowieka. Pompa podaje zdefiniowaną wcześniej dawkę podstawową (bazową) w cyklu dobowym, a insulinę do posiłku trzeba podać do każdego posiłku ręcznie. Jeśli pompa posiada kalkulator to może on wspomóc obliczenie wymaganej dawki insuliny.

Czy pompa potrafi zatrzymać podawanie insuliny w razie hipoglikemii?

Tak, ale… Potrafią to tylko nowsze modele, np. Medtronic 640G albo Animas Vibe. Zatrzymanie podawania dawki bazowej następuje jeśli poziom cukru spadnie poniżej ustalonej wartości (np. 70 mg/dl). Niestety, aby korzystać z takiej funkcjonalności trzeba się dodatkowo zaopatrzyć w sensor do ciągłego pomiaru glikemii.

Czy pompa sama podaje korektę?

Nie. Korekta w przypadku wysokiego poziomu cukru musi zostać zatwierdzona ręcznie. Pompa może jedynie zasygnalizować dźwiękowo przekroczenie wcześniej ustalonego progu (np. 200 mg/dl), ale tylko jeśli dodatkowo używa się sensora do ciągłego pomiaru glikemii.

Czy pompa potrafi regulować dawkę bazową?

Tak, ale… Tylko Minimed 670G. Na dziś jest to jedyna pompa, która potrafi działać w trybie automatycznym. Oznacza to, że pompa potrafi zmniejszać lub zwiększać dawkę bazową insuliny w zależności od poziomu glikemii. Aby używać tego trybu trzeba mieć dodatkowo sensor do ciągłego pomiaru glikemii.

Czy korzystanie z dodatkowego sensora do ciągłego pomiaru glikemii pozwala uniknąć kłucia palców?

Nie. Sensory należy kalibrować wskazaniem glukometru nie rzadziej niż co 12 godzin. Trzeba też pamiętać, że wskazania z sensora mogą znacznie różnić się od wskazań z glukometru, dlatego powinno traktować się je raczej jako wskaźnik trendu glikemii, a nie do dokładnych pomiarów cukru.

Czy pompa jest wodoodporna?

Nie. Wiele modeli jest odporna na zachlapanie wodą, ale niestety nie można z nią pływać w basenie.

Co zatem potrafi pompa?

To zależy jaki model i w jakiej konfiguracji. Najogólniej, pompa insulinowa jest w stanie podać insulinę przez połączone do niej wkłucie. Jeżeli będzie to nowszy model, to można zakupić dodatkowe sensory do pomiaru glikemii. Dzięki temu, przez specjalny transmiter, do pompy można przekazywać wartości pomiaru glikemii i zapisywać je w jej pamięci. Co to daje? Tyle, że nie trzeba tak często kłuć palców. Jednak sensor i tak należy przynajmniej co 12 godzin skalibrować na podstawie pomiaru glukometrem. Dodatkowo, pomiary uzyskane z sensora są obarczone dużo większym błędem niż pomiar glukometrem. Czasem różnica może sięgnąć nawet 100 mg/dl (!), a więc sporo.

Nawet najbardziej zaawansowane modele, takie jak Medtronic 670G nie podadzą same insuliny do posiłku. Jedyną automatyką na jaką można liczyć to korekta bazy, kiedy poziom glikemii przekroczy zadany próg, ale i to tylko wtedy gdy razem z pompą diabetyk ma podłączony sensor do ciągłego pomiaru glikemii.

Efekt brzasku i inne powody nocnego mierzenia cukru

Efekt brzasku i inne powody nocnego mierzenia cukru

Dlaczego rodzic cukiereczka powinien wstawać w nocy żeby zmierzyć cukier – czyli najogólniej mówiąc co nas – rodziców doprowadza do skraju wyczerpania fizycznego i nierzadko nerwowego.

Zasadniczym i głównym winowajcą jest natura… po prostu.

Cukier na czczo. Jaki powinien być, a jaki jest i dlaczego?

Przyjęło się, że dla zdrowej osoby cukier na czczo nie powinien przekraczać 108 mg/dl, ale… naukowcy mówią o tzw. hormonach rozregulowujących, są to np. hormon wzrostu (szczególnie ważny u dzieci), kortyzol, glukagon czy epinefryna. Wszystkie one zwiększają insulinooporność i uwalniają się nocą albo nad ranem. Lekarze określają to mianem „efekt brzasku”.

U zdrowych ludzi efekt brzasku przygotowuje organizm do pobudki i objawia się między godziną 2:00 i 8:00. Jest więc naturalne, że organizm zaczyna wytwarzać więcej glukozy, aby dać energię ciału do pobudki.

Jeśli jednak coś w ciele szwankuje, np. wystąpiła cukrzyca to organizm nie radzi sobie z produkcją insuliny, aby zrównoważyć ten podwyższony cukier.

I mimo, że – zjadłeś lekką kolację – dobrze policzyłeś posiłek, – podałeś insulinę to rano i tak możesz obudzić się z podwyższonym cukrem, bo np. uaktywnił się hormon wzrostu.

Niestety nie ma reguły i nie sposób przewidzieć kiedy te hormony się uaktywnią i na tym polega cały dramatyzm nocnego wstawania.

Jeśli sobie odpuścisz (bo chcesz się choć jedną noc wyspać) i rano glukometr pokaże cyfry 200 a nawet 300 to w efekcie Twoje dziecko może:

  1. nie zjeść śniadania, bo zbicie wysokiego cukru może trwać wiele godzin,
  2. być ospałe, płaczliwe, rozdrażnione i zwyczajnie zbyt zmęczone by się uczyć, bawić, a nawet myśleć rozsądnie.
  3. chcieć co chwilę chodzić do toalety, bo zamiast normalnie funkcjonować organizm będzie skupiony na usuwaniu nadmiaru cukru z krwi. O uszczerbku nerek wspomnę innym razem, ale pewne jest, że na dłuższa metę mocno ucierpią.

Jeśli natomiast wstaniesz i okaże się, że cukier jest w normie – możesz odetchnąć ze spokojem i iść dalej spać (o ile uda Ci się w ogóle jeszcze zasnąć…)

Ale to nie wszystko… bo istnieje jeszcze jedna możliwość. (Ha! Nie ma tak dobrze i łatwo, jak zakładają Ci, którzy uważają, że jesteśmy przewrażliwieni na punkcie choroby swoich dzieci i za bardzo się tym wszystkim przejmujemy!)

Jeśli w nocy poziom cukru spadł za bardzo (a tak się może stać w wyniku niedokładnego wyliczenia posiłku i podania zbyt dużej ilości insuliny do kolacji) organizm może uruchomić swój „system obronny” i spowodować wyrzut glukagonu i epinefryny, które zmagazynowane w wątrobie pobudzą ją do pozbycia się zapasów glukozy (w dość dużym uproszczeniu). Rano objawi się to podwyższonym poziomem cukru – to wątroba zareagowała wyrzutem awaryjnych zapasów hormonu broniąc organizm przed głęboką hipoglikemią i śpiączką.

Jeśli więc nie podejrzewasz błędów dietetycznych, a martwi cię podwyższony poziom cukru na czczo, wykonaj pomiar około godziny 3:00 lub 4:00 nad ranem – w tych właśnie godzinach hormony zaczynają działać .

– wysoki poziom może sugerować efekt brzasku

– bardzo niski poziom z pewnością spowoduje wyrzut zmagazynowanej glukozy i wymaga dlaczego monitorowania aż do wyrównania.

Czy można coś zrobić, żeby choć trochę ułatwić sobie życie?

Można spróbować korygować takie sytuacje dostosowując dawkę bazową insuliny. Trzeba jednak pamiętać, że działanie hormonów (szczególnie u dzieci) zwykle nie jest regularne. Co oznacza, że dziś było dobrze, ale za trzy dni może wystąpić „efekt brzasku”.

Ryzyk-fizyk: jeśli wstaniesz i zmierzysz – będziesz wiedzieć i możesz odpowiednio zareagować, a jeśli nie – możesz jedynie przypuszczać, czy któraś z opisanych wyżej sytuacji miała miejsce i martwić się, że Twoja pociecha znowu wyszła do szkoły wysokim cukrem.

Moja rada: wstawać, mierzyć, przytomnie reagować i nie odpuszczać. I nie wahać się prosić partnera/męża/innego domownika o cykliczne zastępstwo i pomoc. Zadbać także o siebie: odsypiać, nie wstydzić się popołudniowej drzemki, wieczorem położyć się wcześniej.

Jak wykorzystać możliwości pompy insulinowej?

Jeśli twoje dziecko używa pompy insulinowej może przydadzą ci się te informacje:

Wiele pomp pozwala zdefiniować kilka schematów podawania insuliny bazowej. Możesz to wykorzystać ustawiając inny schemat np. w weekend, kiedy dziecko dłużej śpi, nie ma zajęć lub przeciwnie, ma trening i zapotrzebowanie na insulinę bazową jest inne niż od poniedziałku do piątku. Taki schemat możesz też użyć w czasie choroby, kiedy zwykle zapotrzebowane na insulinę jest większe.

W pompie możesz ustawić bazę tymczasową. Jest to opcja, która świetnie sprawdza się przed np. niezaplanowanymi ćwiczeniami, zbliżającą się hipo lub hiperglikemią. W takich przypadkach po prostu nastawiasz ile insuliny ma być podawane i przez jaki czas. Najlepsze jest to, że nie musisz pamiętać o powrocie do normalnych ustawień, bo po ustalonym czasie pompa przejdzie w normalny tryb podawania bazy.

Jeśli zdarzyło ci się zapomnieć zmierzyć cukier 2-3 godziny po posiłku, to wykorzystaj funkcję alarmu. Wiele pomp w trakcie podawania bolusa proponuje dźwiękowe przypomnienie o pomiarze po ustalonym czasie.

Posiłki zwykle zawierają nie tylko węglowodany. Aby zabezpieczyć się, przed hipoglikemią po posiłku złożonym również z białek i tłuszczu, warto wykorzystać bolus złożony. Dzięki tej funkcji, na część węglowodanową posiłku, insulina zostanie podana od razu, a na część białkowo-tłuszczową w ciągu ustalonego czasu.

Jeśli jesteś na imprezie, gdzie w zasadzie są tylko przekąski, warto użyć bolusa przedłużonego. Dzięki temu dziecko nie będzie musiało co chwilę ważyć po kilka paluszków, tylko rozłoży podanie insuliny w czasie.

Pompy z reguły pozwalają na zapisanie w pamięci wartości pomiarów (również tych odebranych z sensora) oraz podawanej insuliny. Warto co pewien czas zapisać te dane do komputera i przeanalizować.

Bardzo pomocną funkcjonalnością jest możliwość sparowania glukometru i transmitera do ciągłego pomiaru glikemii. Daje to możliwość automatycznego przesyłania danych o pomiarze z glukometru do pompy oraz przesyłania pomiarów z sensora.

Dobre nawyki

Dobre nawyki

Kiedy moja córka zachorowała na cukrzycę typu 1 (a miała wtedy zaledwie 3 lata) często słyszłayśmy obie takie pytanie: „A co ona w ogóle może jeść?” Zatroskane mamy innych dzieci martwiły się po prostu, że osoba chora na cukrzycę typu 1 potrzebuje jakiegoś specjalnego pożywienia i faktycznie przez jakiś czas stanowiło to problem podczas organizacji urodzin albo spotkań po szkole. Często padało też nieśmiertelne stwierdzenie poparte współczującym westchnieniem: bo ona taka biedna, nie może słodyczy, to co my możemy jej dać?

Wtedy starałam się tłumaczyć, że owszem, może zjeść coś słodkiego, ale pod warunkiem, że ma dobry cukier i posiłek będzie przeliczony na WW i WBT (reakcja rodziców: uhmmmm … ale ona wie o co chodzi, tak?) ale, że najlepiej niech zje jakis owoc.

Dziś już nie muszę tłumaczyć, bo nie dość, że mam już duże dziecko oswojone ze swoją chorobą, które  doskonale wie co mu służy, ale przede wszystkim nauczyliśmy się, że raz na jakiś czas nawet diabetyk może pozwolić sobie na kawałek urodzinowego ciasta albo garść żelków. I stwierdzenie „raz na jakiś czas” nie oznacza raz dziennie 😉 tylko np. raz w tygodniu. Szwedzkie dzieci podobno jedzą garść słodyczy raz w tygodniu – nawet te zupełnie zdrowe.

Bo kwestia odżywiania to sprawa prostych nawyków i najważniejsze są te małe, CODZIENNE przyzwyczajenia.

A dobre przyzwczajenia to:

Regularne jedzenie i dobrze zbilansowane posiłki o określonej ilości WW i WBT, które są dostosowane do wagi i wieku dziecka, jego aktywności fizycznej w ciągu dnia i upodobań smakowych. Jestem zdania, że nie ma sensu karmić kogokolwiek tym, czego nie znosi, ale… to bardzo trudne dobrze odżywić kogoś kto jada jedynie bułkę z masłem. Najlepiej od samego początku dbać, żeby mały człowiek polubił różnorodne jedzenie i wybierał to, co jest zdrowe podpatrując co jedzą dorośli obok niego.

Tak, drogi rodzicu, nie łudź się, że dziecko polubi jedzenie owoców kiedy Ty wcinasz frytki z keczupem!

Ważenie składników i liczenie WW i WBT. To właściwie podstawa. Osoba, która nie waży posiłków nie ma szans na dobre wyrównanie cukrzycy. Mamo, tato, diabetyku: koniecznie waż produkty i wyliczaj dokładnie wartości WW i WBT. (możesz użyć naszego autorskiego programu: www.wymienniki.dladiabetyka.pl). Jeśli masz z tym jakikolwiek problem koniecznie poproś o pomoc swojego lekarza, pielęgniarkę w poradni cukrzycowej lub skontaktuj się z nami – wyślemy Ci bezpłanie materiały o tym jak wyliczać wartość WW i WBT.

Jedzenie warzyw i owoców zamiast słodyczy. W sezonie staram się suszyć owoce w suszarce (takiej domowej – dla grzybiarzy). Garść ususzonych owoców ma w sobie ogrom słodyczy i nie kosztuje fortuny. Nie ma też uczulającego konserwantu ale na pewno zawiera witaminy z grupy B, witaminę C, mnóstwo błonnika i nierzadko wiele innych składników, których nie mają cukierki ani guma do żucia 🙂 Trzeba tylko pamiętać, aby dobrze wysuszyć owoce przed zmagazynowaniem, bo nawet niewielka odrobina wilgoci może zepsuć nasze hermetycznie zapakowane zapasy.

codzienny ruch – najlepiej coś oczywistego (jak nawyk mycia zębów) i przyjemnego (jak coś na co się czeka w ciągu dnia). U nas jest to codzienny spacer z psem połączony z tresurą i zabawą w aportowanie. Pies musi wychodzić na spacer więc innego wyjścia nie ma jak ubrać sportowe buty i cieszyć się z chwili na świeżym powietrzu pożytecznej dla obu stron.

jedzenie zup. Proste? Nie do końca, bo zupy nie są zbyt popularne. Niedzielny rosół – może gdzieniegdzie jeszcze tak…. ale często jest nam po prostu szkoda czasu na robienie zupy, bo drugie (w sensie bardziej konkretne) danie jest sycące i bardziej atrakcyjne. Jedzenie zup ma ogrom zalet: nie tylko nawadniają organizm i zaspokajają pierwszy apetyt, ale też stwarzają możliwości na wprowadzanie do diety ogromnej różnorodności warzyw i przypraw. Niech codzienna zupa stanie się nawykiem. Zainspiruj się naszymi propozycjami zdrowych i smacznych warzywnych zup (link).

Sprytnie omijać (tzn. eliminować) wysoki IG w posiłkach dzięki czemu zmniejsza się podaż insuliny (nie wzrasta więc ryzyko insulinooporności) i prawidłowa glikemia po posiłku stabilizuje się szybciej i bez dodatkowych tzw. „korekt”. Lista produktów z wysokim IG jest dostępna tutaj, a tutaj możesz ściągnąć bezpłatny poradnik jak obniżyć IG w popularnych daniach stosując zamienniki lub eliminując produkt z wysokim IG.

Mam nadzieję, że te rady przydadzą Ci się. Dobre nawyki to super sprawa, a odpowiednie ich kształtowanie u dziecka przyniesie w przyszłości efekt nie tylko w postaci świetnego wyniku HBA1 ale przede wszystkim dobrego samopoczucia, pełni sił umysłowych i fizycznych u „cukiereczka”.